O zaocznym nauczaniu stenografii - ćwiczenie z pisania

W ramach cyklu artykułów umieszczę niebawem tekst na temat niuansów zaocznego nauczania stenografii. Jak już mówiłem - aby od zapomnienia ocalić. To nie musi być jakiś superinteresujący tekst. A na razie użyłem go jako podstawy dłuższego ćwiczenia z pisania, bo żeby pisać, trzeba - pisać. Na niżej zamieszczonym obrazku widać męki niedotartej ręki: najsampierw przestał się podobać długopis, bo nacisk trzeba dawać większy, to i ręka się męczy. Widać pod koniec pisma długopisem, że tekst się rozłazi. To zmieniłem na pióro kulkowe - niestety, było na wykończeniu. Następne, co złapałem to dziecinne pióro kultowe zasilane nabojami z atramentem. Pisze najładniej, ale wcale nie łatwiej. Jednak tanie pióra żelowe rządzą. Tylko trzeba ich mieć przy sobie kilka.

[![]({filename}/wp-images/uploads/2011/03/o_zaocznym_nauczaniu_stenografii2-300x212.png){width="400" height="282"}]({filename}/wp-images/uploads/2011/03/o_zaocznym_nauczaniu_stenografii2.png)
Autor: @flamenco108 kategoria: