Pismo uproszczone

Chciałbym tu zwrócić uwagę, że stenografia nie jest celem, a jedynie środkiem do celu, jakim jest skuteczny zapis. Skuteczny, czyli pełny, przekazujący wszystkie istotne treści, odfiltrowane z szumu, lecz także czytelny, czyli pozwalający te dane odzyskać z nośnika z powrotem do umysłu.
W połowie XIX wieku w wielu krajach podjęto się ustalenia standardu kaligraficznego, który miał być nauczany w szkołach. Zwracam uwagę na korelację czasową między popularyzacją nowoczesnej stenografii i tychże standardów - oczywiście wybuchła intensywna dyskusja, czemużby w ogóle nie odejść od pracochłonnych liter postłacińskich na rzecz stenografii, podczas gdy alfabetycznie pisać uczyliby się ludzie potrzebujący kontaktować się z innymi narodami - abecadło jako uniwersalny nośnik wymiany międzynarodowej. Pomysł dobry jak każdy inny, niby dlaczego uważać to, co mamy teraz, za najlepsze rozwiązanie? Przecież na rynku magnetowidów też nie najlepszy zwyciężył.


Pismo uproszczone - uproszczenie przez abrewiatury - propozycja Henze *)



Pismo uproszczone - samogłoski pisane oddzielnie - propozycja Thormina *)


Profesorowie, specjaliści od różnistych alfabetów i od stenografii, jak np. Karl Faulmann, autor wielu prac na temat przeróżnych systemów piśmiennych, w tym monumentalnego "Das Buch der Schrift", "Księga pisma", w której zaprezentował wszelkie znane alfabety i metody zapisu, włącznie z alfabetem Morse'a i Braille'a, jednak wypowiedzieli się. Konkluzja brzmiała tak, że skutecznej stenografii wyuczyć się mogą tylko ludzie o jakimś tam minimalnym poziomie procesora przetwarzającego dane. Dla wielu opanowanie systemu znakowego zawierającego setki skrótów i symboli będzie zwyczajnie zbyt trudne, a na dobrą sprawę - również niepotrzebne. Będą obcować z podstawowymi dokumentami, ostatecznie co jakiś czas będą musieli napisać list do rodziny lub podanie urzędowe - i to wszystko.


Pismo uproszczone - wyraźnie inspirowane stenografią - propozycja Huepschera *)


Zatem w kroku drugim rozważań rzucono pomysł stworzenia pisma uproszczonego, czyli opierając się o znaki łacińskiego alfabetu opracować ich wersje uproszczone, czyli szybsze w zapisie. Do tego zestawu dodać znaki dla głosek złożonych czyli dwuznaków (w polskim np. rz, sz, cz itp.), kilkanaście symboli dla najczęściej występujących grup spółgłoskowych (w polskim np. st, ść, krz, prz itp.) i mamy alfabet składający się z około 50-60 znaków, zaopatrzony w parę podstawowych reguł ortograficznych, zdatny do opanowania dla każdego, kto w ogóle zdolen jest pisać. A za to szybszy około dwukrotnie, co w czasach, kiedy praktycznie wszystkie dokumenty produkowano odręcznie było korzyścią niebagatelną.
Przedstawiam tutaj trzy abecadła, które zaproponowano prawie 100 lat przed Teeline, kiedy Anglikom jeszcze nie śniło się o tworzeniu systemu stenografii czysto notatkowej, możliwie prostej i dla każdego.
Czy dziś takie podejście miałoby jeszcze sens?


*) Treść przedstawionych przykładów to po niemiecku Modlitwa Pańska czyli Ojczenasz:

Vater unser, der du bist im Himmel, geheiligt werde dein Name, zu uns komme dein Reich, dein Wille geschehe wie im Himmel also auch auf Erden, unser täglich Brod gib uns heute. 

Autor: @flamenco108 kategoria: